Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi

Telefon alarmowy Numery alarmowe: tel. 998 lub 112

Dzieje Straży Pożarnej w Zgierzu.
Opracowała druhna Katarzyna Pieprzowska z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zgierzu. Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Ochotniczej Straży Pożarnej w Zgierzu oraz Muzeum Miasta Zgierza.


Początki istnienia zgierskiej ochotniczej straży pożarnej związane są z pożarem, który wybuchł w 1874 roku w domu położonym u zbiegu ulic Wysokiej i Zakręt. Dziś są to odpowiednio ulice: 1. Maja i Stanisława Dubois. Brak jakichkolwiek przyrządów ratowniczych i nieumiejętne przeprowadzanie przez mieszkańców akcji gaśniczej spowodowało, że w pożarze tym zginęła dwuletnia dziewczynka, a pięcioletni chłopiec cudem ocalał, wyskakując z pierwszego piętra na rozciągniętą pod oknami płachtę. To tragiczne wydarzenie uświadomiło mieszkańcom Zgierza potrzebę stworzenia straży ogniowej, odpowiednio wyszkolonej i wyposażonej w sprzęt ratowniczy. Inicjatorem założenia 16 listopada 1874 roku ochotniczej straży ogniowej w Zgierzu był fabrykant Karol Adolf Meyerhoff. Należy podkreślić, iż obok Kalisza, Częstochowy, Turku, Płocka i Włocławka, Zgierz był jednym z pierwszych miast w Królestwie Polskim, w którym powstała straż ogniowa.

Strukturę organizacyjną zgierskiej straży ogniowej tworzyli: Karol Meyerhoff sprawujący funkcję naczelnika, Karol Anstadt będący brandmajstrem oraz Herman Wolff pełniący funkcję skarbnika. Korpus strażacki dzielił się na cztery oddziały. Duża ilość nazwisk niemieckich wynika z faktu, że w tym czasie straż była placówką czysto niemiecką, powołaną i zorganizowaną przez niemieckich osadników, przybywających do Zgierza od lat 20-tych XIX wieku. Niemniej jednak w piśmiennictwie z tego okresu dominuje pogląd, że w udzielaniu pomocy ówczesna straż kierowała się zupełną bezstronnością.

Pod hasłem „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” straż ogniowa rozpoczęła swoją działalność. W ciągu pierwszego roku, dzięki pomocy finansowej zgierzan, którym zależało na podniesieniu bezpieczeństwa w mieście, subwencjom miasta w kwocie 1550 rubli oraz dotacjom towarzystw ubezpieczeniowych: moskiewskiego i warszawskiego, straż zakupiła niezbędne narzędzia za sumę 2080 rubli. Na wyposażenie bojowe składał się wóz rekwizytowy, drabina rozsuwana na czterech kołach, sikawka czterokołowa z wężami, wór ratunkowy, 8 toporów ciężkich, 14 toporków, 55 wiader płóciennych, 1 latarnia duża i 10 małych, 10 latarni na drążkach i pochodni naftowych, kotwica do rozrywania płonących budynków, ponadto haki, liny, łopaty i trąbki sygnałowe. Straż ogniowa korzystała również z narzędzi miejskich, w tym z 3. sikawek i 30. beczek. Umundurowanie strażaka składało się z bluzy płóciennej i pasa oraz czarnego, lakierowanego kasku, okutego żółtą blachą. W okresie zimowym noszono dodatkowo ciemnoszare wełniane bluzy.

W związku z czynnym udziałem w tworzeniu straży fabrykantów zgierskich, takich jak wspomniany już Karol Meyerhoff czy Franciszek Sommer, narzędzi pożarniczych użyczały także miejscowe fabryki. Tak znaczne wsparcie udzielane ochotniczej straży ogniowej ze strony fabrykantów, spowodowane było potrzebą zapewnienia ochrony przeciwpożarowej fabryk, a utrzymanie straży zakładowych było bardzo kosztowną inwestycją. Na uwagę zasługuje fakt, że strażacy wywodzący się spośród rzemieślników lub robotników, którzy ulegli wypadkowi podczas gaszenia pożaru, otrzymywali bezpłatną kurację oraz odszkodowanie w wysokości 1 rubla za każdy dzień pracy gdy byli żonaci i 75 kopiejek, gdy pozostawali kawalerami.

Już w pierwszym roku działalności straż liczyła 108. ochotników podzielonych na oddziały. Wyznaczeni zostali instruktorzy i komendanci, przeprowadzano liczne ćwiczenia, mające na celu wzrost sprawności operacyjnej, w tym jak najlepsze poznanie sprzętu pożarniczego. W roku 1878 zatwierdzono statut ochotniczej straży ogniowej w Zgierzu, co umożliwiło urządzanie zabaw, koncertów i zbiórek pieniędzy. Pozyskane w ten sposób środki znacznie poprawiały sytuację finansową straży.